Strona główna
[2009-06-21]
• Kolejna Noc Krawculi przeszła już do historii. Podobnie jal we wcześniejszych edycjach, tak i w tej mieliśmy sporo wrażeń. »»
Być może podczas jednej z Twych wędrówek obiła Ci się o uszy nazwa Noc Krawculi. Być może wtedy było to dla Ciebie nic nieznaczące połączenie dwóch słów, które teoretycznie nijak do siebie nie pasują. Być może kiedyś, całkiem przypadkiem przeczytałeś lub zobaczyłeś gdzieś ogłoszenie o niej. Być może przez jakiś czas zastanawiało Cię, czym jest owa impreza.
A jest to faktycznie impreza. Choć brzmi to troszkę nie górsko, podobnie jak rajd, zdecydowaliśmy nazwać ją po prostu: Noc Krawculi. Te dwa słowa w pełni oddają czym jest owo wydarzenie, które stało się dla Szymona i Grzegorza czymś więcej, bo każda z nich napawa nas radością, że udało się nam po raz kolejny doświadczyć wielu wrażeń. I nie tylko tych oferowanych przez góry i całą otaczającą nas naturę, ale także i ludzi. I dla nich, i dla siebie to robimy i jeśli tylko starczy nam sił i możliwości - dalej będziemy to robić.
Noc Krawculi to wspólna wędrówka po beskidzkim szlaku. Ale nie w blasku słońca, lecz w czasie pełni księżyca czy pod gwieździstym niebem. Jest to spotkanie osób, które nader upodobały sobie to inne przemierzanie gór. Które zamiast smacznie spać w ciepłym łóżku, celowo ubierają górskie buty, zakładają czołówki i wyruszają razem z nami na szlak.
Strona ta powstała m. in. dla tych, którzy chcą dowiedzieć się, czym jest Noc Krawculi. Ale i dla tych, którzy uczestniczyli w niej, czasem ją wspominają i w myślach ponownie przemierzają. Znajdziecie tutaj wszelkie informacje o kolejnych jej edycjach oraz troszkę osobistych wrażeń, które przeczytacie w relacjach z marszów.
16792



